Kolejny raz udało się zebrać rezolutną ekipę i w dniu 11 listopada ruszyć w miasto z płonącymi (dosłownie….)latarenkami.
Od kilku już sezonów nasi najmłodsi kursanci biorą udział w w warsztatach poświęconych historii św. Marcina.
Tu świetnie sprawdza się metoda stacji, gdzie każda grupa w swoim tempie i na własną rękę wybiera zadania, które chciałaby rozwiązać. Symbolika tego święta dobrze zwizualizowana jest ciekawą historyjką dla najmłodszych, a nie suchą lekcją wprowadzającą kilka słówek z koniecznym wpisaniem ich do zeszytu:)
Poziom językowy jest dostosowany do naszych najmłodszych, nawet początkujący jest w stanie przejść przez wszystkie stacje i rozwiązać zadania w języku niemieckim.
Zanim wyjdziemy z naszym pochodem na ulicę (w tym roku było nas ponad 70 osób) Tydzień wcześniej tworzymy nasze latarenki- duuuużo kiślu (naprawdę kisielu?!) i dużo dobrej zabawy to podstawa!
Po obejrzeniu filmu :
https://www.youtube.com/watch?v=CdJPDlO3m6s/youtube]
i aktywnej grze grupowej na koncentrację ruszamy na podbój okolicznych restauracji!
Kto z mieszkańców nie słyszał w tym dniu wyśpiewanej pełnym gardłem” Laterne, Laterne, Sonne Mond und Sterne”?!
Za dobry wykon wiersza i piosenki siedleccy restauratorzy ugościli nas w tym roku smacznymi ciasteczkami. Wybornie było w cukierni Klonowa i restauracji Brofaktura, której właściciele przyjęli nas bardzo ciepło częstując słodkimi wypiekami, jak zawsze Mylna Pub witała nas ze zrozumieniem i cierpliwością. Po raz pierwszy odwiedziliśmy Bistro Bank i Pizzerię Italia- jej goście wczuli się w klimat i gdyby tylko znali słowa piosenki… no ale za rok…!
Wierzymy,że ucząc kursantów niemieckiego opartego na realiach kulturowych, zdecydowanie intensywniej zachodzi proces uczenia się, a emocje jakie towarzyszą temu przedsięwzięciu sprawiają, że treści zapamiętywane są głębiej.

























